Customize

Czy jesteście za związkowcami i Solidarnością?

Discussion in 'Polska' started by Anonymous, Sep 10, 2013.

  1. Anonymous Member

    Jak wszyscy wiedzą jutro zaczynają się strajki związkowców. Czy ich popieracie czy nie?
    Ja osobiście popieram Solidarność, bo każdy przejaw oporu wobec rządu ze strony zwykłych obywateli trzeba moim zdaniem popierać. Fakt, związek ma swoje wady, ale jest w stanie wyciągnąć masę ludzi na ulice.

    Czy wybieracie się do Warszawy 14 września w sobotę?
  2. Anonymous Member

    Popieram "Solidarność" za to, że wychodzi na ulicę przeciwstawić się rządzącym, ale nie popieram tego, że liżą dupę prezesowi Kaczyńskiemu.
    Miło, że zaprosili SLD, i pokazali tym samym, że to jest strajk ponadpartyjny, nie rozumiem dlaczego Kaczyński się obraził i zakazał tam iść swoim ludziom, wszyscy powinniśmy pokazać, nie ważne czy prawica czy lewica, że nie damy się wydymać ;)
  3. Podoba mi się, że w końcu trzy największe centrale związkowe się porozumiały i zorganizowały protesty.
    Niestety nie będzie mnie w Warszawie, nie mam obecnie możliwości.

    Nie podoba mi się, że zrobiono centralne akcje protestacyjne, moim zdaniem lepiej jakby oprócz dużych, warszawskich protestów odbyły się akcje lokalne, zorganizowane w niemal każdym mieście. Sądzę, że skutek by był lepszy i objęło by to większą liczbę osób.
  4. Anonymous Member

  5. Tulku Member

    Popieram.
    Żeby nie mieszać partii do protestujących? Uważam że to dobra decyzja to że Kaczyński popiera nie znaczy że muszą tam iść agitować politycy i wszędzie by gadali jeszcze bardziej to co piszesz - że "liżą sobie dupę" wzajemnie.

    Miło że zaprosili SLD do rozmów i pokazali że mają postulaty które chcą załatwić i nie są partyjni zwyczajnie szukają rozwiązań ale też uważam że ci z SLD nie powinni tam iść z ludźmi to są politycy do ew. współpracy i załatwiania biznesów/spraw dla obywateli a nie do robienia show jakcy oni z ludźmi... bez przesady.

    [edit] Jest pewna sprzeczność logiczna w tym co piszesz dobrze że SLD nie dobrze że PiS.
    Albo mi się wydaje...
    W każdym razie robienia show i pokazywania jak to politycy są z obywatelami jest za dużo...

    Się buduje "najdroższe" autostrady za pieniądze z UE przy okazji bankrutują firmy a wyglądają jak zwykła droga ekspresowa... o nikomu nie potrzebnych lotniskach jak te w Modlinie nie wspomnę. Jest super teraz utrzymujemy nikomu nie potrzebne lotnisko...powinniśmy być dumni i przestać narzekać.

    Oczywiście wynajęta przez rząd za twoje pieniądze firma PR dba by w prasie nie było ile kosztuje utrzymanie zbędnych lotnisk i dla czego tak drogie autostrady nie przypominają tych 3 pasmowych.
  6. Anonymous Member

    Ludzie dajcie spokój kurde jak słysze o Solidarnosci to mnie smiech bierze jak można sie na to nabierać. Solidarność robi za wentyl bezpieczństwa żeby ludzie se wyszli pokrzyczeli i wrócili do domu. Pozatym jest cholernie upolitycznionia i ugodowa a strajki to bardziej utrudniają życie zwykłym ludziom niż politykom i elicie. Ile już starjków było i co to dało? Konczy sie tak, że wychodzą politycy rzucają jakąs obietnice i super wracamy do domu panowie a najlepiej jak ci politycy wychodzą i gadają do szarej masy "wybierta mnie panocki ja wam dobrze zrobie, jestem z wami!". Solidarność jest jałowa, upolityczniona i ugodowa a w najwyższych strukturach jedyne co sie liczy to ciepła związkowa posadka. Solidarność jest częscią i współtwórcą obecnego systemu ale oczywiscie ludzie mają krótką pamięć...
  7. Tulku Member

    Solidarność to dobrowolny związek do którego ludzie należą bo chcą i nikt ich tam nie upolitycznia i nie zmusza... Ci ludzie sami chcą płacić składki sami płacą za dojazd i sami poświęcają swój czas na te strajki... i za to mają u mnie szacun.
    Pieprzysz takie farmazony z telewizora typu "Solidarność dba o swoje interesy" a o czyje ma dbać? Marsjan?
    A strajki nic nie dają bo oni strajkują a ty nie robisz nic tylko czekasz wygonie aż to coś da... czekaj dalej.
  8. Anonymous Member

    Dobra dobra, ja wiem jak wyglądają struktury solidarnosci na samym dole i to z autopsji i gwarantuje ci, że nie jest tak kolorowo i fajnie jak sie wydaje. Reszty mi sie niechce komentowac bo to nie ma sensu. Nie mam zamiaru nic nikomu udowadniac.
  9. Tulku Member

    Ja też. Dla mnie pewne sprawy są zwyczajnie logiczne albo nie - przed chwilą było pisane że gadają i z tymi z lewa i z prawa... i z PiS i z SLD, jak mają zamiar zmienić prawo... to niby jak... ktoś te prawo ma zmienić czyli politycy w sejmie taka kolej rzeczy.
    Albo sami wejdą do sejmu i zmienią to zostaną politykami albo dogadają z jakimiś już politykami aby to zmienili. Nie widzę też problemu że Józek z Solidarności w pcimiu ma jakieś preferencje polityczne bo niby nie powinien może jeszcze powinien być ateistą albo nie i podcierać się tą reką a nie inną... ludzie chcą należeć do Solidarności to należą ponieważ ich za dużo to się władza boi... najlepiej jak by ich było ze 30 osób to by wszystkim wisiały ich preferencje polityczne a tak to wieeeelki problem :D

    Może mi ktoś wytłumaczy dla czego płacę najdrożej w EU za nie skończoną autostradę z dwoma pasami ruchu jak w innych krajach płacą mniej za skończone z 3 pasami ruchu... pewne sprawy są konkretne dla wszystkich a wyciąganie jakichś brudów bo ktoś tu woli lewicę ktoś prawicę to zwykła awantura o niczym. Co dziennie widzę ją w telewizji.
  10. Wątpię czy pamiętasz tamte czasy, czasy strajków lipca i sierpnia 1980 roku, czasy stanu wojennego, czasy roku 1988 1989, które doprowadziły do zmian takich których ludzie w PRL nie mogli pomyśleć nawet w najbardziej fantastycznych marzeniach. Wyzwolenie się spod sowieckiej dominacji, zmiany ustrojowe z państwa o strukturze dyktatu na system demokratyczny, wyrwanie się spod wpływów Układu Warszawskiego oraz RWPG....
    Sami sobie jesteśmy winni, że przemiany w Europie i na Świecie które myśmy rozpoczęli są obecnie kojarzone z upadkiem Muru Berlińskiego a nie z pokojową walką w naszym kraju.
    Ja pamiętam tamte czasy, pamiętam kto wówczas działał a kto nie, kto zmienił swój życiorys robiąc z siebie bojownika o wolna Polskę a kto pomimo niepodważalnego wkładu w przemiany ustrojowe i geopolityczne został zepchnięty poza margines.
    Ja pamiętam te czasy, mam na tyle dużo lat i przy okazji tak mało aby pamiętać, sklerozy jeszcze nie mam.

    To proste.
    Chcąc zarobić duże pieniądze i nie narobić się wystarczy:
    -mieć układy wśród polityków
    -założyć firmę która mieści się w teczce, bez konkretnego majątku i wyposażenia
    -uczestniczyć w przetargu na intratne kontrakty publiczne lub spółek skarbu państwa
    -oferta takiego kontraktu jest tania i zwycięstwo w oparciu o poparcie swoich kolesi polityków oczywiste i nie budzące wątpliwości
    -mając kontrakt wpłacamy wadium i rozpoczynamy inwestycje angażując podwykonawców (firmy które w rzeczywistości mają realizować ten kontrakt), sam przecież mam tylko teczkę z dokumentami
    -sam zatrudniam znajomych, krewnych, polityków jako firmy konsultingowe, prawne itp.
    -wyznaczam sobie gigantyczne wynagrodzenie oraz swoim kolesiom gigantyczne sumy za fikcyjne usługi konsultingowe, prawne itp. (wynagrodzenie liczone w milionach złotych, opłaty za fikcyjne sumy pożerające niemal całość zapłaty za aktualnie realizowane prace kontraktowe)
    -podwykonawcom (firmom realizującym kontrakt w rzeczywistości) płacę na razie mało i obiecuję, że za jakiś czas w miarę zbliżania się do końca realizacji kontraktu wypłacę duże pieniądze
    -mija czas obowiązywania wadium
    -wypłacam wadium, ogłaszam, że wysokość kontraktu nie jest w stanie pokryć rzeczywistych kosztów jego realizacji i ogłaszam upadłość
    -komornik jedynie co może zabrać to ... teczkę z dokumentami bo przecież nic więcej firma nie posiada a całość sprzętu i mocy produkcyjnych posiadają podwykonawcy
    -kontrakt przestaje być realizowany albo scedowany na któregoś podwykonawcę na nowych, realnych finansowo opłatach za jego realizację. Może być też rozpisany nowy przetarg, gdzie dalsza realizacja kontraktu przeprowadzana jest już za wyższą cenę i przez firmę która go realnie realizuje
    -politycy odpowiedzialni za kontrakt są spokojni, wybrali w przetargu ofertę przetargową za najniższą cenę więc nikt nie zarzuci im łapówkarstwa czy niegospodarności.
    -właściciel/właściciele firmy mieszczącej się w teczce oraz firmy angażowane do konsultacji czy porad prawnych (często bez odpowiednich kwalifikacji) zarabiają krocie, pochłaniają nierzadko wiekszośc sumy za kontrakt i kolesie maja ogromne dochody
    -państwo płaci dwa razy za inwestycje- za pierwszy tani kontrakt i za drugi, dużo droższy lecz już z realną ceną i realna realizacją jego.

    Tak w uproszczeniu wygląda nasza "gospodarcza" rzeczywistość.
  11. Anonymous Member

    Ech cała prawda.

    PS Może wreszcie naród się obudzi? We are fucki'n humans, men!


  12. Obecna "Solidarność" nie ma nic wspólnego z grupą ludzi, którzy obalili komunizm. Nie oszukujmy się, sławny "skok przez płot" nie był najważniejszym wydarzeniem, a Wałęsa był tylko twarzą strajku, kukiełką trzymaną m. in. przez braci Kaczyńskich. Tak, NSZZ były w rzeczywistości od początku organizacją polityczną, z której wywodzi się uwielbiane przez krytyków Tuska, "Prawo i Sprawiedliwość". Jako, że program partii wyraźnie odbiega od coś jednak sugerującej nazwy, absolutnie nie popieram strajku prowadzonego przez NSZZ "Solidarność" jak i działania całej tej organizacji.

    KORWIN KRUL
    • Like Like x 1
  13. Anonymous Member

    Może mi ktoś powiedzieć wgl. po co takie tematy? Co Ty człowieku ankiete robisz do szkoły czy co?
  14. anon_free Member

    To jest FORUM. FORUM służy do DYSKUSJI. Pyta się o nasze zdanie na ten temat, by rozpocząć dyskusję.

    Jasne?
  15. Tulku Member

    Nie wielbię Tuska - w ryj chcesz ? :D Że mnie obrażasz? :D
    Pomijam fakt że jak piszesz dla kogoś poityczny znaczy coś innego niż dla kogoś innego... tak samo jak "skok przez płot".

    Apolityczne związki zawodowe to mrzonki, wyimaginowana rzeczywistość... Czekaj, mówisz że apolityczne związki miały obalić "Ustrój Polityczny" zwany komunizmem i ustanowić inny "Ustrój Polityczny" zwany demokracją bez mieszania się w politykę?

    Póki mamy jakiś "USTRÓJ POLITYCZNY" to... Politycy w ustroju politycznym są... po prostu są... sama nazwa na to wskazuje...

    Osobną kwestią pozostaje jacy są chujowi jakie mają prawa, obowiązki... i co najważniejsze jaka nad nimi jest kontrola wyborców.
    W Polsce są wybory raz na 4 lata i więcej żadnej kontroli nie ma. W tym problem w naszym kraju np.:
    Jak kupię chujowe auto, bo się pomylę mogę je wyjebać, polityków nie można wyjebać w żaden cywilizowany sposób czyba że rewolucją tak więc - wkurwiają mnie ale muszę te 4 lata jeździć tym wkurwiającym samochodem i nie ma bata... Taki Macierewicz albo Niesiołowski przecież to się do niczego kompletnie nie nadaje, na szrot jedynie.

    Nie widzę związku między nazwą "Prawo i Sprawiedliwość" a NSZZ "Solidarność" zresztą mało mnie to martwi i obchodzi... ale rozumiem że nie popierasz, nie rozumiem jedynie zarzutów że są "polityczne" ludzie we wszystkich krajach są "polityczni" idą na te wybory i wybierają ludzie tacy są zwyczajnie - tego na prawdę nie rozumiem.
  16. Nie masz pojęcia o tamtych czasach ani też o historii.
    Kaczyńskich w roku 1980 nikt nie znał, no chyba, że z filmu "O Dwóch Takich co Ukradli Księżyc". Raczej w roku 1989 jako doradca - prawnik w trakcie okrągłego stołu dopiero zaistniał jako solidarnościowiec. To Wałęsa wypromował Kaczyńskich w czasie swojej kampanii wyborczej w walce o stanowisko prezydenta.
    Same strajki roku 1980 rozpoczęły się w lipcu na lubelszczyźnie a postulaty o możliwość powstania wolnych związków zawodowych pojawiły się właśnie w Gdańsku i uznane zostały przez władze PRL jako postulaty polityczne. W Wikipedii można wyczytać, że Kaczyńscy byli podobno działaczami gdańskiego KOR (Komitet Obrony Robotników) lecz co ciekawe jako doradcy strajkujących udali się warszawscy działacze tej organizacji a w mieście tym bardziej znane była organizacja WWZ (Wolne Związki Zawodowe). Kojarzenie z PIS dawnych działaczy Solidarności czy też innym aktualnym ugrupowaniem partyjnym jest błędem. większość działaczy nie zrobiła kariery politycznej w aktualnej rzeczywistości jak i obecna Solidarność nie jest tą Solidarnością co w roku 1980.

    Dla mnie dziwne jest, że aktualna akcja protestacyjna przez niektórych tutaj piszących została skojarzona wyłącznie z NSZZ Solidarnością, przecież trzy największe centrale związkowe zorganizowały te manifestacje i to należy docenić, że do tej pory zawsze wobec siebie przeciwne wystąpiły w końcu razem!
  17. Anonymous Member

    Pamiętam tamte czasy, i pamiętam jak się chodziło po ziemniaki do piwnicy bo w sklepie nie było :D

    Kaczyńscy mnie gówno obchodzą są tak samo chujowi jak Tusk. Fakt nikt ich nie znał i wiem że studia prawnicze Kaczyńskich dla osób "bezpartyjnych" były wówczas nie osiągalne to daje do myślenia, tylko po co o tym teraz myśleć... są tak samo do dupy jak cała reszta.

    Gdzieś przeczytałem jakiś komentarz który mi się spodobał nie wiem czy dobrze pamiętam jakoś tak:
    Czy jak mam "gówno Tuska" w domu to mam je trzymać bo mnie straszą że będę miał "gówno Kaczyńskiego" prawda jest taka nie chcę żadnego gówna :D

    To racja myślę że to takie uproszczenie zwykłe...
  18. Anonymous Member

    Po ładniej gada niż PiS bo mają lepszych PRowców to co mi się nie podoba to:
    Zabetonowali politykę czasy gdy Samoobrona wlazła do sejmu sie nie powótrzą jedynie Palikot teraz dał radę bo miał kasę i tak się zapożyczył po uszy, kto mu dał kasę ten ma na niego wpływ. Tak ma działac demokracja?
    Coraz trudniej zorganizować manifestację ludzie po ACTA byli ciągani po sądach wielu dostało zawiasy, a Bronisław jeszcze to utrudnił w ramach "bezpieczeństwa".
    Nie podoba im się referendum w Warszawie i już nawołują żeby na nie nie iść demokracja demokracją a Bronisław proponuje żeby to utrudnić tak aby referendum było ważne tylko wtedy gdy zagłosuje w nim nie mniej ludzi niż w wyborach, nie ważna większość ważne czy będzie tyle ile chce Bronisław.
    Kosmiczne zadłużenie, wprost nie do pojęcia.

    To niby nic ale to ma wpływ na państwo na długie lata. Nie jestem przekonany czy Kaczyński będzie gorszy. Ponieważ tylko z tego co pamiętam nie wszystko było złe:

    W 2004 Pan Piętak z PiS skutecznie przeciwstawiał się pomysłom podobnym do ACTA czyli patentom na oprogramowanie do dziś są strony http://www.gnu.org/thankpoland.html i http://thankpoland.info/ nie musiałeś wychodzić i protestować może nawet o tym nie wiesz...

    W 2007 o ile pamiętam też za czasów PiS zniesiono podatek od darowizny dla osób najbliższych - jak ci rodzice przepiszą mieszkanie, dom lub dadzą kasę nie musisz płacić podatku. Profit!

    Nie twierdzę że PiS jest super, bo agent Tomek to syf Macierewicz również ale takie durnie są tez w PO Niesiołowski pierdzieli od rzeczy zawsze i wszędzie, Rostowski zadłuża kraj i tyko kombinuje jak ukryc długi - nie kupuję tego medialnego gówna że jak będzie PiS to będzie jakiś kurwa koniec świata... czy co tam ma być.
  19. Do jasnej cholery Tulku, Ty naprawdę nie ogarniasz interpunkcji? Zupełnie opacznie odczytałeś moją opinię, natomiast zrozumienie Twojej odpowiedzi było dla mnie większym wyzwaniem niż wielokrotnie złożone zdania Świętego Pawła w jego listach do gmin chrześcijańskich xD

    Nieważne, czy dopuszczacie do siebie tą myśl czy nie, w Polsce nigdy nie powstanie sensowny rząd, bo wszyscy próbują tylko i wyłącznie przejąć władzę w kraju. Dlatego lepiej już pozostać w Internecie, ostatnim niezdobytym do końca bastionie wolności. Ewentualnie można kupić jakąś wyspę bądź kawałek ziemi w Australii i ogłosić niepodległość :D
  20. Dla ludzi którzy chcą poznać ciekawe zasady powstawania protestów i globalnego rozprzestrzeniania się protestów proponuję aby zapoznali się z historią drugiej połowy lat 60-tych XX wieku. Chodzi głównie o wybuch manifestacji w roku 1968, i by najmniej nie piszę tutaj o polskim marcu czy czeskiej, praskiej wiośnie lecz o protestach okresu dzieci kwiatów i ideologii ogarniającej cztery kontynenty. Jak wiele to zmieniło i jaki wpływ miało na późniejsza politykę państw to tylko rzetelna analiza może wykazać. Często u nas jedynie się pisze o polskim marcu i interwencji wojskowej w CSRS a zapomina się o "kryteriach ulicznych" Europy zachodniej czy protestach na obu kontynentach amerykańskich. Obecne czasy też mają charakter połowy lat 60-tych XX wieku, czy uda się wyzwolić to co stało się w roku 1968?
  21. Dla ludzi którzy chcą poznać ciekawe zasady powstawania protestów i globalnego rozprzestrzeniania się protestów proponuję aby zapoznali się z historią drugiej połowy lat 60-tych XX wieku. Chodzi głównie o wybuch manifestacji w roku 1968, i by najmniej nie piszę tutaj o polskim marcu czy czeskiej, praskiej wiośnie lecz o protestach okresu dzieci kwiatów i ideologii ogarniającej cztery kontynenty. Jak wiele to zmieniło i jaki wpływ miało na późniejsza politykę państw to tylko rzetelna analiza może wykazać. Często u nas jedynie się pisze o polskim marcu i interwencji wojskowej w CSRS a zapomina się o "kryteriach ulicznych" Europy zachodniej czy protestach na obu kontynentach amerykańskich. Obecne czasy też mają charakter połowy lat 60-tych XX wieku, czy uda się wyzwolić to co stało się w roku 1968?
  22. Tulku Member

    Sory pisałem jakoś w nocy i mało składnie :D

    Chodziło mi o to że PiS nie jest takie straszne jak go malują bo pojeby są wszędzie :)
    PO nie jest też żadnym wybawieniem od PiS bo to się robi jakieś chore, w mediach mi wciskają kity że przyjdzie Kaczyński i będzie gorszy niż Tusk, mi osobiście w czasach Kaczyńskiego jakoś gorzej nie było było a może nawet lepiej...

    Ogólnie w Polsce jest pełno PR i głupich awantur o nic które nakręcają media. Media mają pretensje do związkowców o to że są polityczne podczas gdy same media są polityczne i z tym problemów nie mają.

    Ostatnio w sądzie "naukowcy Macierewicza" się skompromitowali a potem prokuratura upubliczniła ich zeznania w żadnym cywilizowanym kraju nie upublicznia się zeznań bo inni świadkowie mogą mataczyć. Na upublicznienie fragmentu zeznań pilotów Jaka-40, prokuratura wojskowa zareagowała groźbą pociągnięcia do odpowiedzialności karnej autorów przecieku. Prokuratorzy latają do prasy ględzą o trotylu... Farsa nie do pojęcia. Nikt na to nie zwraca uwagi wszyscy się onanizują jakimś profesorem że głupi... mało to głupich profesorów? Niesiołowski i Pawłowicz to też profesorowie. Nie poślę dziecka na uniwerek do tych durniów bo mi zdziczeje.

    Tak masz rację sensownie to tu nie będzie nigdy.

    [edit] właśnie przeczytałem w mediach:
    "prokuratorzy zapowiadają, że rozważą możliwość wyłączenia materiałów do odrębnego postępowania w kierunku art. 241 par. 1 kk. (ujawnienia materiałów ze śledztwa, zanim zrobi to sąd)."
    I powinni wkońcu durne dziennikarskie pały myślą że wszystko im wolno ględzić z sensem czy bez - będzie może jakiś spokój w mediach z tym Smoleńskiem.

Share This Page

Customize Theme Colors

Close

Choose a color via Color picker or click the predefined style names!

Primary Color :

Secondary Color :
Predefined Skins