Customize

Ogólne rozmowy

Discussion in 'Polska' started by Anonymous, Sep 7, 2011.

  1. Anonymous Member

    Nie odpuściliśmy sobie tylko czekamy aż zaczniecie coś (cokolwiek) robić. Pozdrawiam
  2. Anonymous Member

    A dziękuję, wszyscy zdrowi. Pozdrów mamę. Nie żebym ją znał...
  3. Anonymous Member

    Zastanawia mnie czemu obraliście sobie nas za Wasz cel? Nasze idee mają na celu stworzenie lepszej Polski i świata. Polski w której to Wy będziecie żyć. Aż tak bardzo Wam to przeszkadza? Bo moim zdaniem atakując nas pokazujecie, że jesteście zdolni do złych czynów dla zabawy. Niszczycie ludzką prace i pieniądze. Ciekaw jestem czy bylibyście tak chętni do ataku na stronę pajacyk.pl. Też byście ją niszczyli chociaż dobrze wiecie, że pomaga wielu wielu ludziom. Być może dzięki idei Anonymous pomożemy jakimś ludziom. Pamiętajcie. Jesteśmy ideą a idee są kuloodporne. Co więcej pomyślcie jakbyście się czuli gdyby zniszczono waszego karachana? Może to nastąpić w najbliższym czasie jeśli nie zaprzestaniecie ataków. Piszę to w moim imieniu więc ta groźba lub przestroga pochodzi tylko i wyłącznie ode mnie.
  4. Anonymous Member

    O to właśnie chodzi; oni lubią niszczyć tych, którzy pomagają. Pajacyka, gdyby dali radę, rozwaliliby z jeszcze większą przyjemnością. O to chodzi z tymi pomniejszymi chanami, bo 4chan dla przykładu skupia ludzi skłonnych zarówno niszczyć, jak i tworzyć.
  5. Anonymous Member

    Jak narazie z waszych słów i czynów "anonimowych" zagranicznych wynika że dążycie do stworzenia autokratycznego społeczeństwa elit. Uważacie się za jaśnie oświeconych a każdy kto myśli inaczej jest gorszy i "nie zdolny do tworzenia". Przykład tego co mówię? Chociażby ci słynni scientolodzy - wasza logika w moich oczach: "oni wierzą w coś głupiego co dla mnie nie ma sensu, musimy się ich pozbyć." Coś wam to przypomina? Może wasze działania dla chanowców (którzy też swoją drogą nie pasują do waszej wizji więc są "be") są głupie i bez sensu i chcą się was pozbyć? Jak to jest być ofiarą własnej drogi? Pamiętajcie że kto mieczem wojuje od miecza ginie.

    Teraz przykład elit, wasz IRC gdzie dostaje się bana jeśli admin czy inny modek cie nie zna, bądź powiesz coś nie w myśl waszej idei. Gdzie tu wolność? Jeśli tak to się zaczyna to nie chce wiedzieć jak to się skończy. "Zatrzymajcie fale" - aż chce się powiedzieć. Plus, ostatnie dyskusje nad stworzeniem elitarnego forum/grupy dyskusyjnej tylko dla wybranych - taki pomysł zalęgł się w waszych głowach i spotkał się nawet z kilkoma głosami aprobaty.

    Pajacyka bym zniszczył chętnie, dlaczego? Zacytuję: "Dobrze jest kliknąć w pajacyka ale chuj że piętro niżej ktoś zdycha". Zniszczenie karachana? Nie bardzo mnie to interesuje, wartościowi ludzie znajdą się nawzajem (dla mnie - tak) choćbyś rozjebał wszystkie chany świata.

    Dlaczego to piszę? Nie chce zmieniać waszego zdania o pomniejszych chanach bo wiem że to niemożliwe i jak najbardziej mi to odpowiada (nie daj boge jeszczy byście tam wpełzli ze swoim gimnazjalnym buntem). Po prostu chce was wkurzyć wykazując wam waszą hipokryzje i ślepotę. Dziwne przesłanki? Tak sprawia mi to przyjemność. Musicie się pogodzić że tacy ludzie istnieją i nie zmienicie ich - to jest właśnie wolność.
  6. Anonymous Member

    Mam wrażenie że twoja wiedza nt. scjentologii jest uboga.
    Poszukaj na jej temat informacji, na temat tego co robią z ludzi.
    Dowiedz się o nich więcej, o ich "kursach".

    Są rzeczy które można zrobić, są rzeczy na które nie ma się wpływu.
  7. cyddyn Member

    Chciałbym się na jedną maskę zapisać (może nawrócę jeszcze kodoś to wezmę więcej)
    Mimo wszystko- zasad i idei działania anonów uważam że powinno być wewnątrz środowisko zamknięte dla prawdziwych, zweryfikowanych(test wiedzy czy coś) anonów bo tak nam włażą w dupę jakieś dziwaki i powstaje nam wewnętrzny konflikt a przecież jesteśmy LEGIONEM jednością jak mafia zorganizowani jak wiara wielcy i otwarci.
    Moglibyśmy tam planować i pisać bez żadnych kłótni.
    Lub Poprosić tu na WWP o wydzielenie forum dla zweryfikowanych (dokładnie przepytanych bez danych os.)osób które to weryfikowaliby ci którzy już mają jakąkolwiek reputację Anoinów a nie dzieci neo.
  8. Anonymous Member

    Pojebao? Toć mówiłem chyba z pierdyliard razy: nie będziemy odcinać się od innych anonimów, właśnie otwartość i brak weryfikacji zadecydował o wielkości tego ruchu. Kretyni znajdą się zawsze i wszędzie; myślisz, że tylko my tutaj mamy problem z niektórymi użytkownikami? Tak jest w każdej komórce anonów. Nie poradzisz na to nic, a, wybacz, tacy idioci, którzy proponują wszelkiego rodzaju weryfikacje, testy, rejestracje czy grona VIPów, tylko szkodzą, zamiast pomagać. I, jak to rozsądnie zauważył jeden z użytkowników, przypuszczalnie nawet CHANOWIEC (który, swoją drogą, bardziej "nadaje" się na Anona niż wielu z tutaj udzielających się zarejestrowanych użytkowników), nie będziemy prawdziwymi Anonimami, dopóki będziemy wprowadzać podziały, uważać się za elitę czy skreślać niektórych jako Anonymous. Nie nam o tym decydować, do jasnej cholery. Jeśli już miałbym prosić o coś administrację, to wielki, migający kolorowymi światłami baner z napisem: NIE MA KURWA ELIT!!! NIE MA KURWA PODZIAŁÓW!!! NIE MA KURWA PRZYJMOWANIA CZY WYWALANIA ANONIMÓW!!! NIE MA KURWA ZAMKNIĘTYCH ŚRODOWISK!!! I KONONOWICZA TEŻ KURWA NIE MA!!!
  9. cyddyn Member

    mówię tylko o weryfikowaniu ludzi bo ci zza wielkiej wody mają mnóstwo problemów związanych z tym że ktoś się pod nich podszywa
  10. Anonymous Member

    Ja mówiłem dokładnie o tym samym. Weryfikacja to poroniony pomysł, który zrodzić mógł się tylko w umyśle człowieka niemającego ABSOLUTNIE najmniejszego pojęcia, czym są Anoni. Jak chciałbyś ludzi sprawdzać, czy wiedzą coś o ruchu Anonów, skoro sam nic o nim nie wiesz? Nie ma testów. Nie ma przywódców, organizatorów, listy przyjętych czy składki ubezpieczeniowej. Doedukuj się trochę na temat Anonimów, zanim znowu wysuniesz taką propozycję. A jeśli nie pasują Ci wszystkie elementarne zasady istnienia Anonymous, to albo sobie odpuść, albo zapoczątkuj nowy, własny ruch. Cóż, ja Ci życzę powodzenia.
  11. cyddyn zwrócił uwagę na problem, wysnuł nietrafioną propozycję, ale nie ma co się wkurzać, obrzucać błotem i k*rwami...
  12. Anonymous Member

    Tak, tylko, że podobne pomysły przewijają się przez to forum od jakiegoś już czasu, kilkakrotnie odpowiadałem na propozycje tworzenia nowych for, elitarnych odłamów itp. i trafia mnie szlag, gdy znowu słyszę te same propozycje i muszę wyjaśniać te same zagadnienia kolejnemu człowiekowi, który myśli, że Anonimowi to organizacja, w której za aktywność można dostać ciasteczko.
  13. Anonymous Member

    Kontynuacja poprzedniego postu:
    Anonimem nie zostaje się 1. dla prestiżu, ani po to, żeby 2. być członkiem elitarnego klubu, żeby 3. coś zyskać, żeby 4. ludzie Cię lubili, czy żeby 5. współanonimowi obsypywali Cię pochwałami, jaki to wspaniały nie jesteś.
    1. Prestiżu nie będzie, bo nikt nie powinien wiedzieć, że osoba kryjąca się pod Twoim imieniem i nazwiskiem należy do ruchu Anonów. Jeżeli chwalisz się ludziom, że jesteś Anonimem, to nim nie jesteś. Wyjawiając swoją anonimowość, tracisz ją.
    2. Anonimowi nie są klubem czy organizacją, nie mają hierarchii, nie ma czegoś takiego jak Anonim Miesiąca, a już na pewno nie jesteśmy prestiżowi: jeśli ktoś chce z nami być, to jest.
    3. Nic na tym nie zyskasz, chyba, że satysfakcję z faktu, że czynisz świat lepszym. To jedyny powód, dla którego prawdziwi Anonimowi, tacy przez duże A, tymi Anonimami są. Bo chcą, żeby świat był lepszy. Pozbawiony wojen, nienawiści, przemocy, korupcji, wyzysku czy nietolerancji.
    4. Ludzie Cię za to nie polubią, bo jesteś anonimowy. Wyjaśniłem to w punkcie 1.
    5. Nikt Ci tu nie da ciasteczka za bycie świetnym anonimem, ponieważ jesteś taki sam, jak każdy z nas; nie wybijasz się w żadnym kierunku, czy dobrym, czy złym. Wszyscy robimy, co możemy i robimy to z takich samych powodów.

    W skrócie: jeżeli dołączając do Anonimów, oczekujesz prestiżu, sławy, nagród, albo bycia kimś, kim inni nie mogą być, to sobie odpuść. Tutaj tego nie znajdziesz.
  14. Anonymous Member

    Co do punktu 4, to pragnę dodać, że jest całkiem duże prawdopodobieństwo, że wielu ludzi Cię za bycie Anonimem znienawidzi. Oczywiście, nie jako osoby prywatnej, chyba, że poznają twoje dane osobowe. Ale jako jednego z nas Cię znienawidzi. Choćby scjentolodzy, czy politycy, których kłamstwa i szemrane interesy mamy za zadanie ujawniać. Jeżeli nie jesteś na to gotowy, daj sobie spokój.
  15. cyddyn Member

    oj nie ważne co będzie. chodzi o to żeby bardziej kontrolować ludzi którzy tu piszą i sprawdzać ich posty bo niektórzy robią tu kłutnie i jak widzicie jest spore napięcie. Po prostu boję się że mimo że nie jesteśmy organizacją czy czymś dojdzie do rozpadu z powodu kłótni i kombinuję jak temu zapobiec.
    Ej ku*** to chyba temat o maskach a my tu o zupełnie czym innym
  16. mugiwara Member

    Przeniosłem to wszystko z tematu o maskach.
  17. Anonymous Member

    Ale o to właśnie chodzi, aby nikogo nie kontrolować! Nie możemy tego robić; Anonymous są niekontrolowaną, niemożliwą do opanowania siłą. Próbując kontrolować, kto wchodzi na forum i co pisze, może tylko zaszkodzić, bo klóci się z ideą Anonów. Jeśli ludzie robią tu kłótnie, to niech robią, jak ktoś nie chce, niech się w nie nie angażuje. Mamy wolność słowa i jako Anoni tym bardziej nie powinniśmy stosować żadnych działań zapobiegawczych typu weryfikacje, kontrola logowań, tego typu sprawy. Rozpad? Cóż, jest możliwe, aby rozpadła się jedna komórka, np. polscy Anoni z WWP. Ale niemożliwe jest, aby cały ruch się rozpadł. Ba, niemożliwe jest, żeby cały polski odłam Anonów się rozpadł, bo przecież wielu polskich Anonimów jest poza WWP. Kiedy wreszcie zrozumiesz, że każdy Anon jest równy każdemu innemu Anonowi i nie ma tutaj kontrolujących i kontrolowanych? Nawet mugiwara, jako polski mod, ma uprawnienia jedynie do dbania o estetykę forum. Nawet da5id, administrator WWP, nie ma siły decydowania w absolutnie żadnej sprawie w imieniu Anonów, bo gdyby jedna osoba decydowała za wszystkich, tych wszystkich wkrótce by już nie było, i ta osoba decydująca pozostałaby sama.
    • Like Like x 1
  18. Anonymous Member

    Czy ty myślisz, że Anonimowi walczą ze scjentologami bo uważają ich wierzenia za głupie i bezsensowne? Mylisz się. Scjentologia zrujnowała życie wielu ludziom. Poczytaj trochę o tym.

    Forum dla elitarnych Anonów nigdy nie powstanie. Dlaczego? Bo nie ma elitarnych Anonów. Wszyscy jesteśmy tacy sami, mamy równe prawa i podobne cele.

    Piszesz, że chętnie byś zniszczył Pajacyka. Nie szkoda Ci ludzi? Jesteś aż tak samolubny, że nic a nic nie obchodzi Cię, że małe dzieci głodują, a Ty w 15 sekund mógłbyś im pomóc? Co więcej przyznajesz, że zrobił byś to z chęcią. Jak taki człowiek jak Ty może nas krytykować? Napisałeś jeszcze że wartościowi ludzie znajdą się nawzajem choćbym rozjebał wszystkie wasze chany. To działa także w drugą stronę. Choćbyście zniszczyli wszystkie fora Anonimów my zawsze się odnajdziemy.

    Tutaj muszę się z Tobą zgodzić. Jesteś wolny. Każdy jest kto tylko tego naprawdę chce. Jednak czy warto marnować wolność dla szkodzenia innym ludziom? Zarzucasz nam hipokryzje i ślepotę. Ty jesteś ślepy. Czytasz czasem Biblię? Pamiętasz przypowieść o człowieku który widział drzazgę w oku bliźniego a w swoim oku belki nie dojrzał? My staramy się wymyślić coś, aby pomóc ludziom a Ty chciałbyś tylko niszczyć. Przynajmniej się staramy. Wiem że nie jesteśmy idealni. Czego jednak się spodziewasz? Każdy może tu pisać, dawać swoje propozycje itd. Nawet Ty. Nie widzisz piękna w ruchu Anonimów? Tysiące albo i więcej zupełnie nie znanych sobie ludzi dążących do tych samych celów, pragnących lepszego jutra. Zorganizowani choć bez organizacji. Jesteśmy wszędzie i nigdzie. Mam jeszcze jedno pytanie. Czego Wy chanowcy (jeśli pozwolicie, że was tak nazwę) chcecie? Do czego dążycie? Może nasza niechęć do Was opiera się na tym, że nie znamy Waszych idei.
  19. cyddyn Member

    my nie walczymy ze scjentologią bo jej w Polsce najzwyczajniej nie ma. Walczymy z biurokracją, łamaniem praw człowieka, wykorzystywaniem ludzi. Walczymy ze wszystkim co się źle dookoła nas dzieje. Na dzień dzisiejszy nie mamy w Polsce ustalonego celu na teraz, teraz nie mamy raczej nic do roboty, ale do czasu.
  20. Anonymous Member

    some men just want to watch the world burn
  21. Anonymous Member

    Nie rozumiem podziału na Anonimów i Chanowców. Wszak jedno z drugim się nie wyklucza. Nie wszyscy chanowcy są draniami mającymi ochotę "to watch the world burn", tak samo, jak nie wszyscy Anonimowi są święci. Właściwie to żaden Anonim święty nie jest. Więc o co tu się kłócić?
  22. cyddyn Member

    właściwie to "nikt przecież nie jest święty" gdzieś kiedyś ktoś tak powiedział i to jest prawda -moim zdaniem.
  23. Xaosuser Member

    Oj miśki miśki im więcej ktoś kozaczy w necie, tym mniej kozaczy na ulicy. Szczerze mam na to całe zamieszanie wyjebane, bo wiem, że 80% "anty" i tak nie wyjdzie na miasto i nie będzie robiło problemów, a skończy plecąc bzdury na forach, jotubach i innych gniotach
  24. Anonymous Member

    Myślałem, że padnę xD Że to niby ma być jakiś wyznacznik albo autorytet? ^^

    Znowu widzę wielkie słowa, że "my walczymy", "politycy się nas boją"...! Cyddyn, czy ty cokolwiek konkretnego zrobiłeś? Albo sądzisz, że zaszkodzisz takim organizacjom jak wywiad wojskowy, ABW lub formacjom wojskowym?
  25. Anonymous Member

    Nie mamy celu im szkodzić, lecz informować, że nie wszystkie ich działania nam się podobają, geniószó (ortografia zamierzona). Siła nie jest w samych Anonimach, lecz w nich + wszystkich ludziach, którzy się z nimi (Anonimami) zgodzą.

    People should not be afraid of their governments. Governments should be afraid of their people.
  26. Anonymous Member

    + Biblia nie jest autorytetem dla Anonimów, bo to nie jest organizacja chrześcijańska. Anonim jest ateistą, nawet, gdy osoba prywatna, kryjąca się pod maską tego Anonima, ateistą nie jest. Nie trzymamy niczyjej strony.
  27. Anonymous Member

    Tak czytam niektóre posty i dochodzę do wniosku, że co niektóre osoby są po prostu naiwne odnośnie "statutu" Anonymous. Nie ma czegoś takiego ja organizacja, stowarzyszenie, ruch, związek etc. bez absolutnie żadnego przywództwa. Sam fakt, że Anoni uważają się za legion i propagują motto "We are a legion, we do not forgive, we do not forget. Expect us." świadczy o tym, że ktoś tu nadaje kierunek temu ruchowi, czyli przewodzi w jakimś stopniu, bo ktoś musiał to wymyślić. Takie naiwne podejście szkodzi osobą, które wierzą, że nie żadnego przywództwa ze względu na to, że są bardziej podatni na manipulację, a co za tym idzie nieświadomą kontrolę. Oczywiście nie ma jednej jasno określonej osoby, która w bezpośredni sposób przewodzi, jednak pośrednio jak najbardziej i uważam, że nie jest to jedna osoba, a wiele osób w poszczególnych miejscach na Ziemi.
  28. Anonymous Member

    Dodam tylko, że te osoby, które w jakiś jednak sposób przewodzą nie muszą i prawdopodobnie nie są ze sobą w żaden sposób powiązane.
    Chcę tylko przestrzec wszystkich Anonów, że wbrew pozorom manipulacja Anonami nie jest aż taka trudna, dlatego bądźcie czujni.
    To co jest główną zaletą Anonymous tj. anonimowość może potencjalnie stać (w rękach odpowiednich osób) się największą wadą tego globalnego ruchu.

    PS. przepraszam za wszelkie braki w słówkach w poprzednim poście :D
  29. Anonymous Member

    Zgodnie z teorią spiskową autora postu #27 wszyscy jesteśmy przywódcami Anonimów. Hasło o Legionie itp. powstało w głowie jednego człowieka i przyjęło się, ale tylko dlatego, że innym Anonom się spodobało. Nikt im niczego nie narzucał. Anonami nie można rządzić, można im jedynie proponować; jeżeli wpadniesz na jakiś pomysł, który się im sposoba, wprowadzi się go w życie, ale to nie znaczy, że jesteś przywódcą. Nikt nim nie jest.
  30. Anonymous Member

    Tak zgadza się, można proponować. Dlatego nie twierdzę też, że istnieje taki tradycyjny przywódca, nie mniej jednak inicjatorzy różnych pomysłów w pewnym sensie pełnią rolę przywódców, ponieważ nadają poszczególnym "legionom" kierunek w daną stronę, organizują akcje itd. itp.
    Oczywiście, po danej akcji owa osoba traci status "przywódcy" czy pana kierownika :D.
    Jeszcze raz powtarzam, że po prostu trzeba uważać. Tak jak napisałem wcześniej; to co jest główną zaletą Anonymous tj. anonimowość może potencjalnie stać się największą wadą tego globalnego ruchu.

    Zmieniając temat.
    Swoją drogą ciekawe musiałyby być "zloty" Anonymous w poszczególnych krajach. Kilka set ludzi w maskach i nikt nie wie kto kim jest :D
  31. Anonymous Member

    W sumie racja; Anonymous ze względu na swoją strukturę (czy też raczej jej brak) są podatni na manipulację. Ale bądźmy dobrej myśli: wystarczy odrobinę zdrowego rozsądku i nic się złego nie stanie :)
  32. Anonymous Member

    Możecie być pewni, że stanie - prędzej czy później. Ktoś się pomyli, ktoś przesadzi...

    Swoją drogą zabawny jest ostracyzm Anonimowych - jeśli coś się komuś nie podoba, to od razu zakrzyknie, że to prowokacja albo podszywanie się, bo "przecież tró Anonimowi tak nie robią!"
    Przykład: Kościół Katolicki. Pcha się w politykę, jego ekstremiści (jak wszyscy ekstremiści) są groźni, generalnie negatywnie działa na społeczeństwo, wiąże się z nim podjudzanie, przekręty finansowe, ukrywanie pedofilów, publiczne napiętnowanie (np. osób, które KRK opuszczały) i utrudnianie dokonania apostazji, ale jak ktoś wspomnie, że dobrze by było przeciw nim zrobić akcję, to jest już strasznie be i w ogóle 'łamie kodeks Anonimowych', jakby istniały jakieś ogólne, sztywne zasady.

    Przykład? Temat "Pseudoanonimowi", a tam m.in.:
  33. Anonymous Member

    Jesteśmy Anonimowi. Jesteśmy Legionem. A ja jestem Leniwy.
    Ta manga niby jakoś wprowadza w ideę Anonimowych? Nie znoszę mangowej kreski, anime mnie mierzi, a mimo to próbowałem to-to czytać... zwątpiłem po kilku stronach.
  34. Anonymous Member

    Z Kościołem Katolickim to prawda; ma na swoim koncie wiele grzechów i walka z nim byłaby tak samo zasadna jak walka z KS. Ale chrześcijanie to większość; dopóki nie przekonamy ludzi co do naszych dobrych ogólnych intencji, rozpoczynanie otwartej walki z KK byłoby samobójstwem.

    A głosy, że walka z KK jest strasznie be, są zasadne, bo nie walczymy z wiarą, a, mimo mojej niechęci do Kościoła Katolickiego albo w ogóle chrześcijaństwa, nie mogę uczciwie powiedzieć że chrześcijaństwo to sekta stworzona, by wyłudzać pieniądze.

    Nikt Cię nie zmusza do czytania tego. Jak się nie podoba, to po prostu olej temat. Co do skuteczności komiksu; zdziwiłbyś się, do jak wielu ludzi bardziej trafia takie zobrazowanie działań KS niż suchy tekst, niezależnie od jego prawdziwości.
  35. Anonymous Member

    Czasami bywa tak że są ludzie którzy wierzą w kościół i tacy którzy wierzą w Boga. Mimo to że w kościele katolickim jest wiele manipulantów (choćby rydzyk) jest też wiele mądrych osób.
  36. Anonymous Member

    Wszystkim dogodzic sie nie da... Ja z kolei nie znosze kreski Marvela, DC, a w szczegolnosci wiekszosci rodzimych tworow...

    Z tego co rozumiem "Disconnect" nie jest o "idei Anonimowych" tylko o mechanizmach scjentologii - rekrutacji, indoktrynacji i niszczeniu rodzin. Mozliwe ze drugi rozdzial przedstawi jakos Anonimow, zakonczenie pierwszego rozdzialu i okladki obydwu mocno na to wskazuja.
  37. Anonymous Member

    Ok, dzięki. Właśnie o to mi chodziło - o czym ta manga w ogóle jest :p

    Co do KRK i wiary - jasne, zgadzam się. Obstaję za popularnym w necie stwierdzeniem, że wiara jest jak penis - dobrze jest ją mieć, ale nie trzeba jej pokazywać publicznie. A już na pewno nie wpychać dzieciom do gardeł.
    Nie jestem za walką z wiarą, ale KRK jako takim. Nie jestem też za jakąś akcją już-teraz, ale jestem przeciwny udawaniu, że tej kwestii nie ma.
  38. Anonymous Member

    Ok, dzięki. Właśnie o to mi chodziło - o czym ta manga w ogóle jest :p

    Co do KRK i wiary - jasne, zgadzam się. Obstaję za popularnym w necie stwierdzeniem, że wiara jest jak penis - dobrze jest ją mieć, ale nie trzeba jej pokazywać publicznie. A już na pewno nie wpychać dzieciom do gardeł.
    Nie jestem za walką z wiarą, ale KRK jako takim. Nie jestem też za jakąś akcją już-teraz, ale jestem przeciwny udawaniu, że tej kwestii nie ma.
  39. Anonymous Member

    Ok, dzięki. Właśnie o to mi chodziło - o czym ta manga w ogóle jest :p

    Co do KRK i wiary - jasne, zgadzam się. Obstaję za popularnym w necie stwierdzeniem, że wiara jest jak penis - dobrze jest ją mieć, ale nie trzeba jej pokazywać publicznie. A już na pewno nie wpychać dzieciom do gardeł.
    Nie jestem za walką z wiarą, ale KRK jako takim. Nie jestem też za jakąś akcją już-teraz, ale jestem przeciwny udawaniu, że tej kwestii nie ma.
  40. Anonymous Member

    @Up, @Up@Up i @Up@Up@Up

    Potrójnie jesteśmy z tobą :p

Share This Page

Customize Theme Colors

Close

Choose a color via Color picker or click the predefined style names!

Primary Color :

Secondary Color :
Predefined Skins