Customize

Polish Anonymous

Discussion in 'Polska' started by Donalt, Feb 27, 2013.

  1. Anonymous Member

  2. polska policja juz jedzie karmic farncuskim pieczywem
  3. Postuje paste.

    Naprawdę nie mam pojęcia gdzie ulęgło się coś takiego jak "Polscy Anonimowi" w takiej formie w jakiej widzimy to na tej oto stronie (mówię o whyweprotest.net i whatis-theplan.org).

    W 2005 kiedy to zjawiłem się na stronie 4chan.org (znacie?) było już po herbacie. Każdy kolejny rok istnienia tej strony oddalał ją coraz bardziej od tego czym była i miała być pierwotnie. Toteż dziś jest gorzej niż w 2010. W 2010 było gorzej niż w 2009 i tak dalej. To co rozłożyło 4chana na łopatki i zamieniło go w tak zwane 4szambo to zalew nieanonimowych ludzi, którzy przybywali na nią tylko po to by czuć się częścią składową wielkiej maszyny. Do pewnego momentu naturalnych sposobem trafiania na ten nieznany szerzej jeszcze wtedy imageboard był jakby wynikiem do tej pory prowadzonego życia. Na 4chana trafiały wyrzutki ze społeczeństwa. Nie buntownicy, o nie. Gościli tam po prostu ludzie o wyjątkowej kombinacji cech. To zmieniło się, kiedy 4chan stał się słynny. Wielu nieanonimowych, którzy nigdy nie trafiliby na tę stronę wchodziło na nią i udzielało się tam. Tak powstał Nowy Anonymous - niezidentyfikowany ktoś, kto obejrzał o jeden raz za dużo "Zeitgeista" oraz "V for Vendetta" i koniecznie chciał być anonimowy, żeby brać udział we wszystkich tych akcjach, o których słyszał, tych słynnych "raidach". Generowały one wszakże tak dużo "lulz"!

    Osobiście załapałem się wprawdzie na kilka interesujących akcji i sytuacji, jednak jasne jest, że jedynym i prawdziwym 4chanem był ten z, mniej więcej ,2003 roku. W każdym razie, dobrze pamiętam czasem powracające tematy, w których dyskutowano o tym jak chronić należy imageboard 4chan przez zalewem "newfagów" (występująca w internecie polska wersja tego określenia to "nowociota") czy też "normalfagów" ("normalciota"). Snuto niewyobrażalne i przerażające historie jakoby w przyszłości miano chwalić się przynależnością do Anonimowych na serwisach społecznościowych, jak to najgorszym możliwym przekleństwem dla ówczesnych anonimowych byłoby "wyjście z cienia" ich strony, ich przyczółka walki o... "lulz".

    Anonymous w tamtych czasach byli jakby samoregulującą się grupą, z bardzo hermetycznym językiem, humorem i sposobem działania, z której odpadały słabe jednostki - moralfagi, normalfagi czy po prostu osoby, które dostały butthurtu z powodu stylu bycia anonimowych (słodki jezu, jak ten angielski slang fatalnie brzmi w polskim tekście). W ten sposób Anonimowi stosowali barierę przed napływem osób niechcianych - wyżej wspomnianych nowociot, moralciot i tym podobnych.

    Jednak napływ nowociot był nieunikniony, kiedy to 4chan dopuszczał się coraz to śmielszych akcji. Każdy chciał być Anonimowy, każdy chciał być częścią tej "internetowej maszyny zła".

    I tu właśnie wykluła się ta poroniona idea, dla której powstało to i podobne temu fora. Walka o coś "poważnego" przez internet. Anonimowo.

    Nie, cholera, z całym szacunkiem, ale czy wy przypadkiem nie trafiliście na 4chana gdzieś w 2008/2009, jeśli w ogóle? Nie wierzę, by był tu z nami ktoś, kto przesiadywał na 4chanie wcześniej niż w 2007. Nigdy nie sądziliście, że oddalacie się od źródła? Jesteście finalną, skończenie fatalną ewolucją anonima, która zatraciła anonimowy zmysł i poczucie bytu. Jesteście nikim więcej niż snującymi teorie spiskowe pseudobojownikami o pseudocele, które sobie wyznaczacie. Czy sądzicie, że anonimy miały te same przemyślenia co wy w 2005? Ba, oni nie mieli takich przemyśleń nawet w 2007, ostatnim w miarę udanym rokiem na 4chanie.

    Wy już nie walczycie o "lulz". To już w sumie nie jest najważniejsze. Moglibyście nawet walczyć o zwiększenie importu moreli do Polski, mielibyście u mnie wtedy większe poważanie. Wy walczycie o ekstremalnie gimbusiarskie "odkrycie prawdy", choć tak naprawdę nie wiem o co walczycie. To wszystko wygląda jak jakieś pierdolone mrzonki osoby, która zbytnio podjarała się Zeitgeistem. Kojarzycie "konflikt" anonimowi versus scjentolodzy? Zgadnijcie, o co to wszystko było? O co poszło?

    Nie, mylicie się. To było "for lulz".

    Wkurwianie scjentologów było tylko po to, by się z nich śmiać. Nie po to by obnażyć ich sekrety czy pokazać, że są jakimiś zbrodniarzami. Nie, to było wszystko dla śmiechu.

    Słowo daję, nie wiem skąd wy wytrzasneliście całą tę ideę, pod którą teraz ochoczo podpisujecie się na facebooku. Nie byłoby w tym problemu, gdybyście nie używali sloganu "Anonimowi".

    Widzicie, anonimowi to nie są tacy, co biegają z kawałkiem plastiku na twarzy i czują się częścią jakiejś grupy w internecie. Na tym forum nie ma ani jednego anonimowego. Ni polskiego, ni z jakiegokolwiek innego kraju. Anonimowi są na chanach. Domyślcie się teraz co musiały poczuć anony mojego pokroju, kiedy zobaczyły te hordy nowociot, moralciot i normalciot zalewające "naszego" 4chana?

    Wykurwiliśmy stamtąd, ot co. Chan stracony. Idea, dla której uformowano chany nie jest już ani na 4chanie (mimo, że nadal można natrafić tam niekiedy na "lulz", niech was to nie myli), ani na tym forum (ani jakimkolwiek mu pochodnym, nieważne ile jebanych grafik z napisem "We care about your privacy" jest tam umieszczonych). Jest wszędzie tam, gdzie nie ma nowociot, moralciot i normalciot. Na małych, nieznanych chanach. To oni robią rzeczy dla śmiechu - po staremu. Są bezstronni, atakują jeśli mają ochotę, z lewa bądź prawa. Są anonimowi.

    Więc nieco dotknęło mnie nazwanie Anonów z polskiej "sceny chanowej" (wybaczcie mi to określenie, Anony), cytuję, "fake anonymous", bądź nazywaniem nas "anonimowymi" - w cudzysłowiu - jak w nazwie tematu.
    Dotknęło, ale nie aż tak bardzo. Tylko nieco. Na tyle, że napisałem ten tekst.

    I nie chodzi mi o to, że ja walczę o godność tych, których ja uważam za prawdziwych, o nie, mam wyjebane.

    Ja wam po prostu mówię, że się mylicie.
  4. Anonymous Member

  5. Anonymous Member

    Nie wiem skąd ten facepalm, to wszystko prawda, siedziałem na chanach wcześniej, rzeczywiscie nie przegrywalem w życie tak bardzo, żeby piwniczyc całymi dniami, ale podgladalem od czasu do czasu, to co sie dzieje teraz nie ma nic wspólnego z orginalnym początkiem. Ale te forum tez zajebaly nowocioty, jebani bialorycerze zaczynający gderac o aborcjach walczeniu z kara innych pierdolach. Teraz zrobił tu sie jakis jebany ośrodek walki z Tuskiem, bo nawpierdalało tu dziwnych ludzi, którzy nic nie wiedza o Anonymous. To juz nie jest to samo, nigdy nie było do końca tym czym miało być, ale posypało sie do końca.
    Nawet trzymając sie nowego kształtu idei, nikt nie rozumie, że jeżeli chcemy cos zmienić to musimy robić rozkurw im wszystkim a nie biadolić o wilczych oczach.
    Czy ktoś mi do kurwy nędzy wytłumaczy dlaczego najbliżej waszym działaniom i juz po raz którymś zbierzne sa ultra prawicowe grupy debili? Antifa bym zrozumiałf chociaż częściowo, ale to co tu sie dzieje to jakis żart.
  6. Anonymous Member

    Też sie zgadzam, copi pasta mówi prawde. Większosc nowociot która tu przyszła po acta (a duza część przyłaziła robic atencje) nie ma zielonego pojęcia czym jest lub czym było Anonymous kiedys. Internet hate machine. Białorycerstwo, bóldupy i moralciotowanie to największe plagi jakie tu są o tematach "łobalmy tuska" nawet nie będe wspominał bo mam wrażenie, że nie niektórzy sie z kutasami na łby pozamieniali. Anonymous z chanowych piwniczniaków ewoluowało w różne dziwne inicjatywy to dobrze i źle. W każdym razie na tym forum są całe szczęscie osoby które ogarniają temat w większosci oldfagi chociaz o dziwo niektórzy nowi tez mają jakis poziom. Każdy robi co uważa za słusze i tego sie trzymajmy a to, że czasem pojawi sie tu jakis seba wylać ból, że to anony tylko na szą tym nie należy sie przejmowac. Choc faktycznie origin anonów to chany i niektórzy powinni rozpocząc z tym handel.
  7. Anonymous Member

    Oldfagi sa, ale cieżko powiedzieć co tak na prawdę robimy, niby wiemy, ale aktualnie dominuje postawa: mam wyjebane, ew łącze siły z moralfagami. Zatraciliamy mentorkso-kurwicą role. Ofc zawsze sie znajdzie ktoś kto powie ze jest większym oldfagiem niż ty, ale nie o to tu chodzi. Mam wrażenie ze utracilismy po części idee dzięki ktorej tutaj trafiliśmy, pozwalając sie panoszyc ludziom którzy z ruchem nie mieli nic wspólnego, jedynie wspólne cele i to jedynie lo część z nich, teraz okazało sie ze jest tu jak z prawdziwa polityka, zostaw na chwile skurwysynow a zjebia wszystko o co walczyłeś. Ja rozmiem, ze konserwatywni bialorycerze mogą mieć swoje zdanie, ale w żadnym momencie mie wpasowywują sie do idei wolności i równości wiec mogą wypierdalac, a jak chcą powoływać sie na prawdziwe chanowskie początki anonow to mogą zacząć spierdalac w panice.
  8. LOL - dziękuję za historię Anominowych...

    Nie wiem o czym wy rozmawiacie, jakoś gadacie jak zramolałe dziady - wasz Amoninomus się zmienił nasza idea jest inna niż wasza idea, powinna być taka albo taka, iść tu albo tam... robić to albo tamto... A ponoć Anomimonius grupą nie jest, pewnie na chanie to wszyscy byli hakerzy że ho, ho... a tu jakieś cioty co mają dzieci i chodzą do pracy, albo gimbusy z LOIC'em.

    Ale bardzo mi przykro że tak cierpicie i że się pozmieniało, ja nie umiem hakować ale postaram się odmienić Amononimus tak żeby się wam z powrotem podobał, dobrze? Tylko napiszcie co chcecie...

    Tak nie jestem Amonimowy... łączę się z tym forum przy pomocy sieci wodociągowej.
  9. copy pasta ma racje i nie ma racji

    przyznaje szczerze: nie wiedzialem o istnieniu chanow dopoki nie uslyszalem o "nowych" anonymous. dlaczego? bo nie lubie ogladac dwoch pierdolacych sie starych dziadkow ani nie lubie mangi czy anime, a domyslam sie ze to glowne tropy ktorymi trzeba by podazaz zeby tam trafic "w naturalny sposob" przed 2007. tak wiec zylem sobie w blogiej nieswiadomosci istnienia filmikow z samookaleczajacymi sie murzynami. i dlatego mam byc gorszy od starociot? pierdole to. nie lubie ogladac pokaleczonych kadlubkow ktore kiedys byly ludzmi/zwierzetami, ale moge cie zapewnic ze rownie dobrze jak kazda starociota bawilbym sie na raidach w habbo czy innych i ze w 95% podzielalbym poczucie humoru starociotek. takie mam poczucie humoru i chuj. nie dlatego ze oldfagi taki humor lubily, tylko dlatego ze ja zawsze taki humor lubilem. po prostu nigdy nie trafilem na chany bo nie lechce mnie japonska animacja (wkurwiaja mnie te wielkie migoczace oczy na pol twarzy i nienaturalnie wielkie cycki pod ktorymi kregoslup powinien sie zalamac. dla mnie to po prostu glupio wyglada), i dlatego mam byc gorszym anonem? takiego!

    pozwole sobie porownac starocioty do zydow i nowocioty do katolikow (lub na odwrot jak wolicie): obie strony upieraja sie "nie, kurwa nasz bog jest jedyny prawdziwy" a przeciez wyznaja jedno bostwo. glupota. anonimowi to nie nowocioty i moralcioty, nie ratowanie swiata. ale tez nie starocioty. anonimowi to po prostu ludzie ktorzy nie chca ujawniac tozsamosci w internecie (ja do tej definicji lubie dodawac poczucie humoru). anonimowosc to nie ratowanie swiata i nie obrazki roznej tresci. anonimowosc to anonimowosc. to nie jakas filozofia tylko zajebiscie proste slowo majace jedno scisle znaczenie. dla mnie caly ten konflikt chany-wwp to jakis jeden wielki troll ktory nikogo juz nie bawi. anonymous nie jest moja, twoja ani niczyja wlasnoscia. sam chcialbym, zeby anoni zawsze mieli to chanowe oblicze. ale nie mam prawa tym rzadzic, kazdy ma prawo uzywac anonimowosci do czego chce, wiec jestem pewien ze kiedys anonymous bedzie oznaczalo cos z czym w ogole sie nie bede zgadzal (teraz tak jest w niektorych przypadkach przez brak humoru i pierdolenie o tuskach czy rewolucjach) no ale co poradze.

    i masz racje: walka ze scjentologia byla dla jaj. ale potem sie zmienila w cos wiecej i ci sami ludzie, ktorzy wczesniej robili to dla jaj, teraz robia to bo np. sa przeciwni lamaniu wolnosci slowa. nie wspominajac o tym ze to nie wyklucza robienia sobie jaj. wiec w czym kurwa problem?

    podobnie jak ciebie wkurwia mnie nazywanie chanowych oldfagow "fake anonami" choc sam nigdy chanowcem nie bylem. ale wkurwia mnie tez nazywanie wwp-owcow "fake anonami". czestym argumentem oldfagow teraz jest "nie jestescie anonimowi. slyszeliscie wy kiedys o torze"? a co, niby ofldfagi w 2003 laczyly sie z 4chanem przez tora? gowno prawda (popraw mnie jesli sie myle), uzywali swoich prywatnych ip bo nie potrzebowaliu czegos takiego jak tor czy proxy, ich anonimowosc brala sie zwyczajnie ze slowa "Anonymous" przy ich postach. wiec wytykanie komus ze nie uzywa tora to ze strony oldfagow zwykla hipokryzja.

    wiec zgadzam sie z toba ze mylilismy sie w niektorych sprawach ale moim przynajmniej zdaniem ty tez nie masz 100%owej racji. anonymous to anonymous, a nie jacys bialorycerze czy chanowcy. to tylko ludzie ktorzy nie chca sie ujawniac. i to jedyna definicja (przynajmniej ja uznaje tylko ta).
  10. Boris Korczak Member

    Ja sie pojawiam bardzo czesto ale wychodzac z zasady ze "...blogoslawieni ci, ktorzy nie majac nic do powiedzenia nie oblekaja tego w slowa..." po prostu czytam i mysle sobie ze ruch Anonimow w Polsce powinien nabrac impetu spolecznego i dbac o interesy ludnosci, zwalczac kulty, uswiadamiac "maluczkich" i uzywac prawidlowego jezyka Polskiego.
    Pozdrawiam wszystkich Polskich Anonimow.
    BK

    • Like Like x 1
  11. Tulku Member

    Dla mnie sprawa jest prosta jak ktoś jest anonimowy to znaczy że jest anonimowy :D [nie wiadomo kto to i tyle...]
    Jak stara się robić coś "dobrego" Anonimowo w tym całym wszechobecnym parciu na szkło/nazwisko i tańcach na drucie, to ma charakter.
    Fajnie że tacy są... jak by się nie nazywali.

    [edit] odn. chanów filmików i JP2 nie po to chcę wolnego netu żeby jakieś strony cenzurować... z dupy pomysły.

    Jako że jestem raczej moralfag uważam że był spoko i trochę dla Polski zrobił ale nie ma co ściemniać że czegoś nie zrobił... jak by była jakaś fajna wyjebka bez sensu to też bym się chętnie przyłączył, dla fanu...
  12. Anon Xer Member

    Siemka ja nie jestem na wwp od dawana ale w tej subkulturze od kilku lat 3 lub 4 coś w tym guście i copy past w sumie ma po części rację.
    Nie jestem chanowcem, bardziej latałem po innych stronach, nie lubię anime po prostu. większość spędziłem na twitterze ircu i forach warezowych i nie ma też co się kłucić bo oldafagowcy szli w innnym kierunku a w przełomie lat część osób wybrała inny kierunek ideologi i tak starsi anoni zostawili chany i się "od spreparowali od reszty" a inny zaczęli walczyć o wolność słowa można powiedzieć że wojna ze scjentologami to był początek który dał anonom do myślenia i tak powstała struktura która działa i ma się dobrze :)
    Ale też nie można mówić że nie ma Anonów bo chany straciły urok, może źle to napisałem/sformułowałem ale chodzi o to że tamę czasy się skończyły jak w polsce komuna i możemy tylko do nich wracać wspomnieniami, jak będziemy nieustannie do nich wracać to nigdy nic nie zdziałamy i będziemy stać w miejscu, fakt można wyciągnąć wnioski z tamtych czasów i naprawić sytuację anonów PL
  13. Tulku Member

    Chany są fajne, nie mam nic do chanów, ale moim zdaniem bez sensu się vichan bije z karachanem czy odwrotnie, teraz czanów jest naprawdę sporo na DW z teczkami z jasnej góry... inne... trzymam za nich kciuki i kibicuję szczerze...
    To trochę takie nasze Polskie przywary nie ma wroga to sobie poszukamy... ale ja tam ich lubię, może trochę mnie smuci że się tępią wzajemnie ale to nie moja sprawa.
    Skoro internet ma być wolny dla każdego to dla każdego więc niech robią co uważają za stosowne jest wolność dla wszystkich.
    Może właśnie problem jest w tym że każdy sądzi "my jesteśmy lepsi niż oni" albo że nasz chan czy forum jest lepsze niż inny chan czy forum... i jest pełno nie wiem jak to określić - takich małych "wojenek" w mojej ocenie bez sensu...
    Ale to tylko moje skromne zdanie, i też nie chcę nikogo urazić bo mi to do na prawdę niczego nie potrzebne...
  14. Anonymous Member

  15. Anon Xer Member

    I to jest Bezsensowne, lepiej się jednoczyć niż dzielić im nas więcej tym lepiej a czasami nawet gimbozjeby się przydają jak sami wiecie. :)
  16. Anonymous115 Member

    Cóż. Mimo, że anoni wyszli z 4chanu, gdzie tak naprawdę chodziło tylko i wyłącznie o fun, to teraz wyewoluowali. Jednak to wszystko zawdzięczamy kościołowi scjentologicznemu, i ich pokurwionej ideologii. Najpierw jeśli chodzi o scjentę to był LOL i trolling 4chanowców. Później się to zmieniło. To było już coś więcej. Kiedyś anonimowi byli tylko "śmieszkami" w internecie. Co prawda było lulz sec, ale ci zbyt długo nie pożyli. Anonimowi, obecni anonimowi są pewną odmianą anonów, wypaczoną przez ich przeszłość. Teraz walczą i pomagają. Takich wolę ich bardziej. Co do oldfagów, którzy uważają, że obecni anonimowi to maskarada to nic nie stoi na drodze do dalszego eksploru 4chanów. Dla mnie bycie anonem oznacza bycie ukrytym. Nie ujawnienie swoich danych. Ty nie rozumiesz naszych idei, a ja niezbyt rozumiem o co Tobie chodzi. Na początku to był żart, ale potem coś poważniejszego. Na początku człowiek też był rybką. A teraz? Identycznie z anonami. Był to jakiś tam 4chan i pełno funu. Ale trzeba zaakceptować wyższą formę anonów.
  17. Anonymous Member

    okej i tak możemy dobrnąć do podstaw Anonów itp itd... Ale czy wolimy dyskutować nad tym skąd się wywodzi Anonymous czy lepiej zająć się konkretami? wydaje mi się że lepiej teraz zacząć patrzeć na ręce politykom jak i nie trochę pognębić prawicę for fun oczywiście mam na mysli :)
  18. Anonymous Member

    Widze, że w temacie same wypowiedzi znawców Anonymous i ich genezy. Ciekwe ilu tak naprawde cokolwiek wiedziało chocby przed sprawą z ACTA, cos mi sie wydaje ze niewielu.
  19. Anonymous Member

    ale tak naprawde kto ile wie ma teraz małe znaczenie, bo może to prowadzić to podziału a po co mówić kto kiedy doszedł kto jaki ma straż co nam to da? i tak każdy ma do siebie nikłe zaufanie o ile je wogole ktoś tu do siebie ma. więc lepiej ten temat zamień na bardziej konkretny i zacząć działania np. Trollowanie Skrajnej prawicy ?
  20. Anonymous Member

    Wali mnie kto co kiedy i gdzie. Smieszy mnie tylko taki sposób łechtania swojego ego :rolleyes:
  21. Anonymous Member

    Masturbacja do mojego "oldfagostwa" jest mi miła, ale nie mam problemu z "nowociotami" XD. Jak dla mnie wyglada to tak ze jesteśmy w stanie współdziałać pomimo wielu różnic, oczywiście na podstawie wypowiedzi konkretnych użytkowników jesteśmy w stanie sobie wyrobić o nich opinie, ale w słusznej sprawie pójde i z motykom na słońce, pod ramię z białorycerzem. Według mnie trzeba sie pozbyć troche polityki z naszego systemu, na światową skale dostrzegamy szeroką perspektywę, w Polsce mamy z tym mały problem. Nie możemy się opowiadać np. tylko za obalaniem Tuska, tylko trzeba wywierać wrażenie, że chcemy zmiany wzorca działania świni, a nie podmiany wieprza przy korycie. Oczywiście dla mnie moralfagostwo i bialorycerz to ciężka sprawa, pytanie gdzie leży granica, bo na niektóre rajdy kara też bym nigdy nie przystał, gdyż były po prostu brutalne i głupie. Pomimo, iż siedze w tym juz dłużej, to nie jestem hakerem wzbudzajcym postrach w rodzinach pracownikow polskich uniwersytetów, którzy przy okazji mieli jakis romans na karku. Jestem aktywistą i działam w internecie wolnie głoszącym swoje poglądy i dyskutuje na ich temat z ludźmi innych opcji. Nawet jeśli ACTA wyszło przez przypadek i ogółem to co sie dzieje to totalny chaos, to czasem jednak wyjdzie, zamąci spokuj porządnych obywateli którzy, nie muszą sie bać władzy, bo nic złego nie robią. Nie walczę z klawiatura w zembach, hakujac wszystko co sie rusza, ale czuje dobrze człowiek, bo podążam za głosem mego serca. XDDD
    • Like Like x 1
  22. Tulku Member

    Anonimowi to ruch niczym nie ograniczony.
    Nie ograniczy go mówienie "oldfagów" że cośtam ani "nowociot" że coś innego...
    Nie pasuje ci odchodzisz, masz ochotę napisać że wszyscy nie chcą być tacy jak sobie życzysz to piszesz...
    I tak to nic nie zmieni...

    Nie mamy liderów więc na próżno ich szukać wśród "oldfagów", i na próżno narzekają że Anonymous się zmienia... albo co...
    Niestety nie da się żeby wszyscy myśleli tak samo...
    Twierdzenie że prawdziwi Anoni są tylko na chanach jest równie prawdziwe jak twierdzenie że noszą różowe gacie.

    Dla mnie jak już pisałem Anonymous = swarm.
    Nie ma przywódcy każdy sobie robi co chce, nie ma ograniczeń nakazów zakazów że tylko chany albo że tylko cośtam...
    Być może ciężko się z tym pogodzić. Ale tak jest, nie ma liderów nie ma gadania co inny Anon powinien. Przypomina to polityczne gatki ci to są prawdziwi Polacy a ci nie...

    Jeszcze raz, Anonimowi to ruch niczym nieograniczony - niczym... absolutnie niczym.
    Mi to się bardzo podoba szkoda że niektórym ciężko zaakceptować że tak po prostu jest, jak jest.
  23. Cóż moje drogie anonimuski ponieważ jakiś nowokolega was ostatnio odkrył i nawet starą pastę przypomniał to może i ja się wypowiem bo obserwowałem rozrost anonimowego pedalstwa w naszym kraju praktycznie od początku gdy działało jeszcze bardzo zabawne forum "Whatistheplan?" z takimi fajnymi napisami jak w wiadomościach, zdaje się, że było lubiane przez różnych sekciarzy i inne ciekawe typy w porównaniu WWP to banda nudzierzy. Wracając do mnie to zorganizowałem kiedyś udany raid na jedno z waszych forów, skleiłem pare filmów w waszym imieniu które nie przypadły wam zbytnio do gustu i zrobiłem jeszcze parę innych rzeczy których nie warto tutaj wymieniać w każdym razie to była wyborna zabawa i trochę żałuje, że po ACTA wszystko się skończyło jak 4chan po napływie z '08 chętnie bym się z wami jeszcze pobawił ale potencjał się trochę wyczerpał więc mogę całkiem poważnie powiedzieć co o was myślę jako ktoś kto obserwował was w prawdzie z pogardą ale uważnie.

    Zacznijmy od tego, że to anonimusowanie nie jest żadną ewolucją pierwotnej idei tylko jej zupełnym wykrzywieniem, memem z upadającego już wtedy 4chana który żyje własnym życiem tylko dlatego, że został szybko podchwycony przez mainstreamowe media, właściwie dwa memy, jeden to tajemnicza grupa najlepszych światowych hakerów która jest oczywiście kompletnym wymysłem inspirowanym internetowymi zabawami 4chana, które zresztą niekoniecznie miały cokolwiek wspólnego z hakingiem. Stał się tak popularny, że w gazetach pisze się już o "podszywaniu" pod anonimowych jak ostatnio po tej aferze z Anonimo. Drugi wyrósł z pedalskich protestów przeciw scjentologii i przekształcił w dziwaczny aktywizm który przejawia się zazwyczaj w zabieraniu masek Guya Fawkesa na demonstracje, z tego nurtu właśnie wywodzicie się wy moje drogie anonimusy.
    Czemu mówię, że wasz aktywizm jest dziwaczny? Bo najpierw ustaliliście, że jesteście działaczami a dopiero potem zastanawiacie się w imię czego własciwie macie działać kierując się jakimiś ogólnikami w rodzaju "wolność słowa". Podstawowym problemem z takim aktywizmem jest, że nikt go nie potrzebuje bo co komu z kilkunastu gimnazjalistów w maskach na proteście? Nie macie ani dużej bazy aktywnych zwolenników ani doświadczenia by organizować innych czy doradzać więc nie możecie być czymś więcej niż tylko kułkiem dyskusyjnym a i w tej roli się zbyt dobrze nie sprawdzacie bo co dzieci mogą właściwie wiedzieć o polityce i tych wszystkich poważnych sprawach o których tu rozmawiacie? Powtarzacie tylko opinie waszych rodziców albo mądrości z różnych "niezależnych" stron. Pomijając moje złośliwości na temat waszego wieku to jest już wiele stron na którym rozmawia się o tym samym i to często na wyższym poziomie po co łączyć to z "Anonimus" i cóż to właściwie za ideologia bo z tego co widzialem tłumaczycie głównie czym nie jesteście ale żeby powiedzieć coś pozytywnego macie już problem "nie jesteśmy hakerami, nie popieramy nielegalnych działań, nie mamy przywódców a jesteśmy... jesteśmy jak stado ptaków" o ile zdołałem zrozumieć to po prostu zrobiliście sobie ideologię z pewnych mechanizmów znanych z imageboardu, zresztą nie wszystkich właściwie tylko tych związanych z organizowaniem raidów, część słownictwa i oczywiście całą tą otoczkę związaną z LEGIONEM i V for Vendetta która jest z tego wszystkiego chyba jeszcze najbardziej popularna bo odwołują się do niej ludzie na całym świecie nie ważne czy okupują Wall Street czy palą Amerykańską ambasadę, natomiast zorganizowany anonimowy aktywizm jak na WWP to bardziej ciekawostka o której mało kto słyszał ale zasadniczo ma takie samo źródło.
    Pewnie każdy z was trafił tu po tym jak słyszał o kolejnej akcji "Anonimowych" w telewizji, gazecie, serwisie informatycznym itd. wyobraźcie sobie, że wasi (głównie) zachodni toważysze na których się wzorujecie trafili tu w podobny sposób, ciekawe czy media też ich wykorzystuja do swoich celów tak jak nasze wykorzystały waszą "elite" oldfagów.
    Czy to nie zabawne, że jedyne akcje które wam jako tako wyszły nawiązywały bardziej do tego pierwszego mema tajemniczego hakera niż prawożądnego aktywisty (co swoją drogą ładnie pokazuje jak sami nie potraficie się zdecydować kim jesteście) właściwie to była jedna akcja ze spamowaniem klasztornego maila w proteście za uciszenie księdza Bonieckiego, jak niektórzy z was pamiętają polegało to na tym, że po długich dyskusjach jeden z was odpalił "hakerski " programik do spamowania i zaraz mówiła o tym cała Polska choć o akcji można się bylo dowiedziec wlaściwie tylko z tego forum. Nie jest przypadkiem, że mainstreamowe media miały takie samo stanowisko w tej sprawie ale jeszcze wyraźniej to widać w artykule który napisali po ACTA w którym sugerowali, że to wy anonimowi którzy nawet na spotkanie w kawiarni przychodzą w maskach Geja Fałkesa organizowaliście ataki na rządowe strony choć dobrze wiemy, że to kłamstwo i rola Rainbowsix czy Albino była w tym zbiorowym szaleństwie minimalna jeśli w ogóle jakaś ale media potrzebowały jakiejś twarzy dla zjawiska które jej nie miało bo było spontaniczne i wybrali was. Takie były wasze największe sukcesy, sami sobie odpowiedzcie jaki mieliście w nich udział, czym OP Boniecki różniło się od tego z ratowaniem Ukraińskich piesków czy papierowych sztormów i kto zdecydował które z nich będa miały jakiś wpływ a które nie. Teraz troche o was zapomniano i żaden "OP" nie wychodzi ale kto wie może jeszcze kiedyś będziecie potrzebni. Proponuję zainteresować się pedofilią w kościele to jest teraz na czasie.
  24. up@
    Kiepski wykład.

    1) Akcje protestacyjne:
    -aktualnie jest duży kryzys a jak pokazuje historia w tego typu okresach protesty pokojowe nie wychodzą. Przyczyny tego są proste:
    -ludzi boją się protestować aby nie stracić tego minimum co mają
    -protesty wychodzą tylko w przypadku ludzi zdesperowanych którzy juz stracili niemal wszystko i tego typu ludzie nie są skłonni do pokojowych protestów

    2) Piszesz o tym, że działania związane z operacjami w internecie nie są głównie zasługą Anonymous ani też wymienionych osób, nie zgodzę się z tym.
    Bazy danych serwerów czy inne elementy związane z działaniami na systemach serwerowych pochodzą z for innych niż WWP, z tym się zgodzę ale osoby je zdobywające jak najbardziej solidaryzowały się z operacjami i chętnie udzielały tego typu informacji, niektórzy uczestniczyli aktywnie. Coś na ten temat wiem.
    Mogę też powiedzieć, że jeśli pojawi się akcja poważna i godna wysiłku to gwarantuje, że pomoc w tym kierunku się pojawi (pomimo zawirowań jakie ostatnio nastąpiły w "polskiej" sieci TOR.

    3) Pedofilia w kościele jest właśnie akcja nie poważna i nie godną zaangażowania.
    -nie jest to szczególnie duża grupa pedofilii (mniej niż statystyczne dane ogólnego społeczeństwa). Raczej przemawia przez ciebie antyklerykalizm niz realne zatroskanie tematem.

    4) Na pewno większość uczestników akcji protestacyjnych stanowią młodzi ludzie, tak zawsze było. Za komuny też w zamieszkach ulicznych w okresie stanu wojennego głównie stanowili młodzi ludzie. Nie będę tłumaczył dlaczego ale krótko powiem, że jest to związane z okresem dojrzewania i zmianami w psychice co owocuje, ze młodzież chętniej bierze udział w akcjach protestacyjnych.

    5) Kojarzenie i poparcie ruchu dzięki "tajemniczym hakerom" jest normalne. Ludzie będący elementem społeczeństwa liczą na "tajemnicze" osoby co dokonają cudu. Dlatego wierzą we wszechmocnego boga czy hakera. Jest to normalne i na pewno duża akcja powinna sie wiązać z dużą akcją w sieci.
  25. grey_matter Member

    1) To se ne wrati, mozecie tłumaczyć mi jaki to ze mnie gówniany anon bo 4chna zajrzalem kilka razy (chyba nawet i w tym 2007) ale nie wsiaklem na stale, bo jakos sie mi nie zlozylo zostać wyzutkiem spoleczenstwa. Moze to i romatyczne ale jakos tak nie lezalo w strefie moich zainteresowan

    2) bywam tu nie dlatego ze moge sie tym przed kims pochwalic. Uwarzam ze gdybym sie pochwalil to przestal bym byc anonimowy wiec niemal z automatu tez Anonimowy. Takich forów jak to pewnie w sieci kilka, mysle ze czesc ludzi przyszlo tutaj moze wlasnie dlatego ze tak jest. I wierzac ze statystycznie mniej jest tu kolesi którzy pisza "na forum" zeby szpanowac koleznakom z IIb

    3) Opowiadanie o tym jak bylo a nie jest gówno zmieni. Zrobcie akcje i pokażcie albo sobie odpuscie nawracanie.

    4) Swoja droga kto czyta posty na wiecej niz 10 linijek???
  26. Vinoth Member

    Ja dałem rade :D Tutaj prawie nikomu nic się nie chce robić. Jak ma być jakieś Op to 1/4 działa a 3/4 czekają, aż ktoś coś zrobi a oni się pod tym dopiszą.
  27. Ghost Crypt Member

    @up
    AMEN
    • Like Like x 1
  28. Anonymous Member

    Dla anonków z szą przybywających wylewac tu swój ból odbytu i połechtać swoje ego na temat "nieprawdziwych anonymous" i tego forum informuje, że jeśli nie zauważyli to polska kultura chanowa została również rozjebana w podobny sposób przez lurkującom gimbe, atencje, niekończącego sie raka i wynoszenie contentu z chanów na wykopy, kwejki i inne gimbosajty. Teraz byc na chanie i smieszkowanie jest w modzie w gimbazie wiec to samo dotyczy teraz polskich for obrazkowych które przestały już byc "zamkniętą grupą" mającą swój specyficzny klimat.
    true
  29. Anonymous Member

    Ogółem troche nie czuje tego butthurtu, mam wrażenie, że najpoważniej całą sprawę z WWP traktują ludzie spoza niego, a wewnątrz jest raczej luźno, wspierając sie szczątkami wiedzy o tym forum próbują stworzyć wrażenie, że są tak bardzo... Ale mówią np. gownoprawde, bo Albino zawsze był śmiechu warty i jakbyś tak strasznie długo zaglądał na forum to byś wiedział, że raczej nikt go nie wielbił.
  30. Tulku Member

    Patrzę do jednych Anonów jest teraz godzina 23:42 Środa 17 lipiec 2013r.
    A na kara jest już 23:44 Środa 17 lipiec 2013r.
    Wracam tu i jest 23:45 Środa 17 lipiec 2013r.

    I się zastanawiam komu wierzyć, kto jest prawdziwym anonem?
    • Like Like x 1
  31. Anon Xer Member

    Ja Czytam i daje rade, choć czasem oczy bolą :D

    Polać mu dobrze gada, zapewne jest grono pijawek ale na każdym forum one też są jak trolle.
    A op można zorganizować bo całą Polskę nam wyprzedadzą

Share This Page

Customize Theme Colors

Close

Choose a color via Color picker or click the predefined style names!

Primary Color :

Secondary Color :
Predefined Skins